"Nie powinniśmy się wstydzić przyjmowania prawdy,
bez względu na to, z jakiego źródła do nas przychodzi,
nawet jeżeli przynoszą ją nam dawne pokolenia i obce ludy.
Dla tego, kto poszukuje wiedzy, nic nie jest bardziej wartościowe,
niż wiedza jako taka."
Al-Kindi - muzułmański teolog
Aporia - rozum, społeczeństwo, nauka - wortal o problemach nurtujących ludzkość. Kolejny, a jednak inny. Choć pewnie trafiłeś już kiedyś na serwis o podobnej tematyce, reprezentujący dany pogląd, wychwalając go, ukazując go jako najlepsze wyjście dla człowieka. Tutaj tego nie znajdziesz, w tym miejscu możesz poznać różne sprawy krytycznie, z każdej strony; staramy się być obiektywni, spojrzeć na coś z zupełnie innego punktu widzenia.
Siła perswazji to prawdopodobnie najważniejsze źródło życiowego sukcesu i zawodowego powodzenia. Wszyscy znamy ludzi, którzy są niebywale przekonujący. Niezależnie od sytuacji zawsze potrafią sprawić, by inni zgadzali się z nimi, przystawali na ich pomysły oraz postępowali zgodnie z ich wolą. Niektórzy zdają się to osiągać bez wysiłku, być może dlatego, że rozwinęli w sobie wielką biegłość w sztuce perswazji!
Twórczość Molière‘a stanowi antycypację osiemnastowiecznej krytyki ciemnoty i niewiedzy, piętnowania mamiących przesądów i przekłamań, wyrazów braku przejrzystości i nieautentycznej wizji świata. Historia Tartuffe’a jest manifestem „czasu światoobrazu“1, gdzie taksonomiczne tablice i analizy oraz epistemologiczny krytycyzm mają prowadzić do zaniechania refleksji opartej na chwiejnych, niepewnych fundamentach tradycji i monumentach łatwowierności.
Współbycie jest elementarną formą egzystencji. Każda świadomość zdana jest na obecność Innego. Kontakt z Innym jest warunkiem bycia Sobą, ukształtowania się względnie autonomicznej podmiotowości.
W tym kontakcie pierwotnym stanem jest bycie Innym, czyli istnienie oparte na niezapośredniczonej przez autorefleksję obserwacji. Oznacza to tyle, co niebycie Sobą, rozumiane nie jako wyjście z Siebie, wykroczenie poza pierwotnie określoną samoświadomość, lecz jako taki sposób istnienia, w którym świadomość jest intencjonalnie nakierowana jedynie na to, co inne.
Scena polityczna jako taka, jest z reguły różnobarwna. Składa się posłów o różnorodnych poglądach politycznych. Różnią się (poglądami w kwestiach wizji) wizją rozwoju Polski, pomysłami na skuteczne realizowanie potrzeb społeczeństwa, (różnią ich) mają odmienne priorytety, moralność (bądź jej brak), systemy wartości. Pytanie jest takie: Co rzeczywiście łączy polityków i co powinno nakłaniać do tej jedności?
Podobnie jak aborcja, ze swej natury homoseksualizm nie jest polityczny. A stał się takim, chyba jeszcze silniej niż kwestia aborcji. Patrząc w przeszłość homoseksualiści byli zawsze w mniejszości w społeczeństwie. Byli mniejszością, marginesem i z tego marginesu chcą wyjść. Poprzez ich działania, dojdzie w pewnym czasie do tego, że zdrowi, prawi ludzie staną się mniejszością. Podobnie jak kobiety żądające swoich praw do aborcji (nieprzysługujących im z natury), ale także do pełnego równouprawnienia, tak samo głośno zaczynają krzyczeć dziś środowiska homoseksualne o swoje prawa. Homoseksualizm zaczyna być dziś dość popularny. Kiedyś był tematem tabu, a dziś?
Ilość definicji, odpowiedzi na pytanie: „czym jest polityka?” jest niemalże niezliczona. Różnorodność wyjaśnień definicji zależna jest od tego, co się w jej definicji akcentuje. Uważam, że najlepszym scharakteryzowaniem polityki jest twierdzenie, że polityka jest sferą konfliktu. Konflikt jest pojęciem bardzo pojemnym, należy go uściślić. Politykę zatem rozumiem jako walkę interesów, ale przede wszystkim jako walkę ideologii, gdzie ścierają się ze sobą różne systemy wartości, różne aksjologie. Celem walki interesów jest zdobycie m. in. władzy, zaś celem walki ideologii jest coś innego.
„Nie wierzę, by istnieli zwolennicy eutanazji, tak jak nie wierzę, że istnieją zwolennicy aborcji”- uważa Magdalena Środa z Zakładu Etyki Uniwersytetu Warszawskiego, „Jestem natomiast przekonana, że wiele jest przypadków, kiedy zarówno eutanazja, jak i aborcja są prawnie i moralnie uzasadnione”.
Powyższa tytułowa fraza jest jedną z najbardziej częstych i atrakcyjnych form rywalizacji ugrupowań opozycyjnych i rządzących w Polsce po 1989 roku. Wielokrotnie już słyszeliśmy że "jedynym dobrym" rozwiązaniem dla Polski jest rozpisanie nowych wyborów, odwołanie się do ludu który wyłoni reprezentantów będących w stanie w sposób efektywny sprawować bez większych komplikacji swoje funkcje.
Rasizmem nazywamy zespół poglądów o nierówności biologicznej, społecznej i umysłowej grup ludzkich. Jesteśmy rasistami w szkole, sklepie, na stadionach...
Nienawidzimy, zwracamy uwagę na błahostki... A przecież życie toczy się naprzód... Gonimy, nie zawsze jednak wiedząc dokąd... Cechuje nas poczucie zagubienia, zagrożenia, wewnętrznej pustki, utraty własnej tożsamości... Nasze osobowości składają się z wielu, niezbyt ściśle przylegających do siebie elementów, połączonych ze sobą tylko zewnętrznie. Sprawy ważne stawiamy na równi z drobiazgami. Istnieje przepaść między naszymi złudzeniami, a rzeczywistością... Bardzo często prawdziwa miłość i szlachetność ponosi klęskę w zetknięciu się z samotnością i brutalnością życia. Cóż - współczesny świat to ciągłe spieranie się różnych tez, także rasistowskich.... Jest on swoistą KOSTKĄ RUBIKA... Tylko, że my jesteśmy polami na niej, nie mając żadnego wpływu na otaczającą rzeczywistość.