Hmm... jestem raczej zwolennikiem eutanazji, o dosc silnych argumentach za(chodz czasem to tylko demagogia ;) )... I zwykle w rozmowach na ten temat trudno mnie "pokonac"... ale ostatnio zadano mi pytanie, przy ktorym oslupialem... mianowicie: Czy jesli jestes za eutanazja, pomozesz umrzec takiemu czlowiekowi?... czy go zabijesz?... trudno mi cokowiek powiedziec, nie che byc ekstremista i isc za ciosem... nie sadze, ze byl bym zdolny- de facto- zabic czlowieka.
Co byscie powiedzieli na ten temat?... licze na jakas odp. zwolennikow ;)
Pozdrawiam, i przepraszam za brak polskich znakow.
Odpowiedz
Wortal jest we wczesnej fazie rozwoju, potrzebujemy m. in. loga (to na stronie jest zastępcze); poszukujemy publicystów, jeśli chcesz nam jakoś pomóc, przeczytaj i napisz (wszelkie sugestie dot. dalszego rozwoju wortalu będą mile widziane).
jedno pytanie.
Hmm... jestem raczej zwolennikiem eutanazji, o dosc silnych argumentach za(chodz czasem to tylko demagogia ;) )... I zwykle w rozmowach na ten temat trudno mnie "pokonac"... ale ostatnio zadano mi pytanie, przy ktorym oslupialem... mianowicie: Czy jesli jestes za eutanazja, pomozesz umrzec takiemu czlowiekowi?... czy go zabijesz?... trudno mi cokowiek powiedziec, nie che byc ekstremista i isc za ciosem... nie sadze, ze byl bym zdolny- de facto- zabic czlowieka.
Co byscie powiedzieli na ten temat?... licze na jakas odp. zwolennikow ;)
Pozdrawiam, i przepraszam za brak polskich znakow.