Trzemu, pytasz czy dana osoba byłaby zdolna pomóc umrzeć człowiekowi. Osobiście jestem przeciwnikiem eutanazji, moje poglądy nie przewidują uśmiercania. Wyobraź sobie (często podawany przykład), że ktoś z twoich bliskich zachorował na straszną chorobę, nieuleczalną. Widzisz jak się męczy, jak każdy jego wysiłek go osłabia, jaki jego własne ciało sprawa ból. Widzisz zatroskaną minę u reszty bliskich, doskonale wiecie, że on chce umrzeć, nie chce sprawiać bólu najbliższym. Prosi o śmierć. Czy byś odmówił mu? Moim zdaniem to zależy od przekonań, jeśli ktoś uważa życie za świętość - nie pomoże mu w uśmierceniu samego siebie; osobiście uważam, że śmierć w niczym nie pomoże, nie rozwiąże problemu. Zgadzam się z powszechnymi opiniami, że pomaganie w umieraniu człowiekowi to nic innego jak zabicie go, pozbawienie szansy cieszenia się życiem, jak choćby delektowanie się szklanką wody, rozkoszowaniem się nad pozór zwykłymi rzeczami. Wydaje się to takie banalne, proste - jednak niektórzy nie zdają sobie sprawy ile to znaczy dla umierającej osoby.
Odpowiedz
Wortal jest we wczesnej fazie rozwoju, potrzebujemy m. in. loga (to na stronie jest zastępcze); poszukujemy publicystów, jeśli chcesz nam jakoś pomóc, przeczytaj i napisz (wszelkie sugestie dot. dalszego rozwoju wortalu będą mile widziane).
Trzemu, pytasz czy dana
Trzemu, pytasz czy dana osoba byłaby zdolna pomóc umrzeć człowiekowi. Osobiście jestem przeciwnikiem eutanazji, moje poglądy nie przewidują uśmiercania. Wyobraź sobie (często podawany przykład), że ktoś z twoich bliskich zachorował na straszną chorobę, nieuleczalną. Widzisz jak się męczy, jak każdy jego wysiłek go osłabia, jaki jego własne ciało sprawa ból. Widzisz zatroskaną minę u reszty bliskich, doskonale wiecie, że on chce umrzeć, nie chce sprawiać bólu najbliższym. Prosi o śmierć. Czy byś odmówił mu? Moim zdaniem to zależy od przekonań, jeśli ktoś uważa życie za świętość - nie pomoże mu w uśmierceniu samego siebie; osobiście uważam, że śmierć w niczym nie pomoże, nie rozwiąże problemu. Zgadzam się z powszechnymi opiniami, że pomaganie w umieraniu człowiekowi to nic innego jak zabicie go, pozbawienie szansy cieszenia się życiem, jak choćby delektowanie się szklanką wody, rozkoszowaniem się nad pozór zwykłymi rzeczami. Wydaje się to takie banalne, proste - jednak niektórzy nie zdają sobie sprawy ile to znaczy dla umierającej osoby.